Aleister Crowley, Recenzje, Tarot Thota, Thelema

Od kontemplacji do kompensacji. Jak nie pracować z Tarotem Thota

15 maja 2026

Jedną z największych wad książki Marco Viscontiego Magija thelemy jest nieustanne mieszanie odmiennych porządków symbolicznych, tradycji ezoterycznych i warstw doktrynalnych bez próby ich wyraźnego rozróżnienia. W rezultacie czytelnik otrzymuje system sprawiający pozory spójności, który przy bliższej analizie okazuje się zlepkiem pojęć, praktyk i interpretacji pochodzących z różnych źródeł oraz epok. Prowadzi to do bardzo specyficznego obrazu thelemy – nie przedstawionej jako autonomiczny system filozoficzno-religijny, lecz jako luźna kompilacja technik okultystycznych, psychologicznych wizualizacji i elementów ceremonialnej estetyki. Z recenzją książki można zapoznać się tutaj.

Na przykład, widać to w sposobie, w jaki Visconti opisuje pracę z tarotem oraz eksplorację kart Tarota Thota. Autor – z pomocą czegoś w rodzaju współczesnej techniki quasi-terapeutycznej wizualizacji – skupia się bowiem na znaczeniach wróżebnych odziedziczonych po Złotym Brzasku, całkowicie ignorując symbolikę inicjacyjną i kosmologiczną Crowleya z Księgi Thota.

Praktyka, która w klasycznej tradycji magicznej miała służyć badaniu struktur świadomości oraz relacji pomiędzy symbolem a psyche, zaczyna ponadto przypominać rodzaj ezoterycznej gry wyobrażeniowej, mającej z thelemą niewiele wspólnego.

Visconti proponuje czytelnikowi ćwiczenie polegające na mentalnym „wejściu” do rzeczywistości karty Czwórki Dysków. Operator ma wyobrazić sobie, że zmierza ku ogromnemu zamkowi ze złota, którego mieszkańcy witają go jak ważną osobę. Następnie przekracza fosę, wśród fanfar i owacji tłumu, po czym zostaje zaprowadzony do centralnego miejsca fortecy, gdzie czeka na niego skrzynia wypełniona kosztownościami. Kulminacją ćwiczenia jest polecenie: „Bez pośpiechu wypełnij swoje kieszenie tymi bogactwami i pław się w chwale, która na ciebie spływa”.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że tego rodzaju wizualizacja bardziej przypomina fantazję kompensacyjną albo scenariusz gry role-playing niż poważną pracę z aparatem symbolicznym Tarota Thota. Zamiast eksploracji złożonej struktury symbolicznej karty, otrzymujemy naiwną narrację o zdobywaniu bogactwa, społecznego uznania i materialnego komfortu. Co szczególnie znamienne, operator nie analizuje żadnego aspektu doświadczenia, nie bada natury symboli ani własnych reakcji psychicznych. Ma po prostu zanurzyć się w fantazji o triumfie i konsumpcji.

Według Crowleya Czwórka Dysków zajmuje szczególne miejsce w strukturze Drzewa Życia, ponieważ odpowiada sefirze Chesed – pierwszej pełni manifestacji poniżej Otchłani. O ile trzy najwyższe sefiry odnoszą się jeszcze do poziomu czysto archetypowego i transcendentnego, o tyle Chesed oznacza moment, w którym idea zaczyna przybierać stabilną, uporządkowaną formę w świecie zjawisk. To właśnie dlatego Crowley pisze w Księdze Thota, że karta ta „ukazuje ustanowienie wszechświata w trzech wymiarach”. Mamy tu do czynienia z narodzinami struktury, prawa i trwałości w obrębie rzeczywistości materialnej.

W tym sensie karta nie symbolizuje zwykłego „posiadania”, lecz proces zakorzeniania bytu w świecie form. Forteca, mury, fosa czy strzeżone pola są obrazami przestrzeni, która została już oddzielona od chaosu i zabezpieczona przed rozpadem. Jest to zatem karta inkarnacji, utrwalenia oraz ochrony życia po jego wejściu w obszar manifestacji.

Doskonale współgra z tym astrologiczny atrybut karty – Słońce w Koziorożcu. Znak Koziorożca rozpoczyna się wraz z przesileniem zimowym, czyli momentem symbolicznego „odrodzenia” światła. Choć świat pozostaje jeszcze pogrążony w ciemności i bezruchu zimy, właśnie wtedy rozpoczyna się powolny powrót słońca.

Crowley bardzo wyraźnie podkreśla żeński charakter tej karty, i to na wielu poziomach symbolicznych. Przypisuje ją do identyfikowanego z zasadą kobiecą heksagramu Khuen z I Ching, przywołując przy tym cały ciąg etymologicznych skojarzeń związanych ze słowami oznaczającymi „kobietę”, „królową”, „dolinę” czy „łono”. W rezultacie symbolika karty koncentruje się wokół idei zamkniętej, chronionej i zdolnej do podtrzymywania życia przestrzeni. A zatem znaczenie fortecy jest znacznie głębsze – przypomina ona maciczną przestrzeń inkubacji. Crowley rozwija tę ideę poprzez ciąg skojarzeń językowych związanych z takimi słowami jak „zamek” oraz „łono”, wskazując na wspólny motyw zamykania i chronienia. Nawet otaczająca fortecę fosa na wizerunku karty przywodzi na myśl pierwotne wody życia.

W tym świetle materialny aspekt Czwórki Dysków przestaje oznaczać zwykłe bogactwo czy akumulację dóbr. Chodzi raczej o kobiecą zdolność utrzymywania, podtrzymywania i zabezpieczania procesu manifestacji. To nie ekspansywna, agresywna siła podboju, lecz moc ochrony, inkubacji i stabilizacji formy po jej narodzinach w świecie zjawisk.

Co więcej, sama kompozycja karty sugeruje symbolikę poczęcia oraz narodzin nowej gwiazdy – motyw niezwykle istotny w filozofii thelemy. Zwróćmy uwagę, że Crowley pisze w Księdze Thota sugestywnie o „kanale służącym do rozmnażania”.

Na dole karty widnieje astrologiczny znak Koziorożca, odpowiadający arkanowi Diabła, który w Tarocie Thota posiada wyraźną symbolikę falliczną. Obie karty zostały zresztą zaprojektowane tak, aby łączyć się ze sobą graficznie. Podobnie rzecz ma się z umieszczonym u góry symbolem solarnym, odnoszącym się do arkanu Słońca. Na jednym z poziomów interpretacyjnych karta ta symbolizuje moment orgazmu i zapłodnienia –  eksplozję życia, z której rodzi się nowy człowiek.

Czwórka Dysków to Boże Narodzenie.

Crowley twierdzi, że Tarot Thota stanowi swoisty ilustrowany komentarz do Księgi Prawa. W tym kontekście interesujące wydają się związki pomiędzy ezoterycznym tytułem Czwórki Dysków – „Mocą” – a wersetem 15 z pierwszego rozdziału księgi: „Wiedzcie teraz, że wybrany kapłan & apostoł bezkresnej przestrzeni jest księciem-kapłanem Bestią, a jego kobiecie, zwanej Szkarłatną Kobietą, cała moc jest dana. Zbiorą oni me dzieci w swej owczarni; chwałę gwiazd zaniosą ku sercom ludzi”.

Warto zauważyć, że graficzne połączenie kart Diabła i Czwórki Dysków tworzy symboliczny układ przywodzący na myśl relację Bestii i Szkarłatnej Kobiety. Falliczna symbolika Diabła zostaje tutaj skontrastowana z receptywnym i generatywnym charakterem Czwórki Dysków, co wzmacnia motyw zapłodnienia, narodzin oraz wcielenia nowej gwiazdy – dziecka Nowego Eonu –  w świat materialnej manifestacji.

W świetle przywołanego wersetu Księgi Prawa karta ta nabiera dodatkowego znaczenia. „Cała moc” dana Szkarłatnej Kobiecie okazuje się tutaj mocą recepcji, podtrzymywania i wydawania na świat nowego życia – „chwały gwiazd”, która ożywi ludzkie serca w duchu Prawa thelemy. Prawo to zasadza się na czterech filarach – Światła, Życia, Miłości i Wolności – które możemy utożsamić z czterema wieżami fortecy na karcie. Czwórka Dysków ukazuje misterium narodzin Nowego Eonu w obrębie świata form.

Karta ta stanowi zatem refleksję na temat procesu wcielenia życia w materię. Jej symbolika nie koncentruje się wokół gromadzenia materialnego bogactwa, lecz wokół tajemnicy narodzin, ochrony i podtrzymywania istnienia po jego wejściu w świat. Forteca Czwórki Dysków nie jest więc skarbcem uznania i chciwości, ale sanktuarium inkarnacji.

Visconti traktuje symbole jak dekoracje służące generowaniu określonego nastroju lub „osiąganiu pożądanego rezultatu”. Widać to niemal w każdym akapicie jego jednostronicowego wprowadzenia do tarota: „czerpanie z energii karty”, „wizualizacja swoich celów”, „wyznaczanie kursu”, „współtworzenie własnego życia”. To jest język współczesnej literatury self-help i quasi-terapeutycznych praktyk, a nie język inicjacji Crowleya, dla którego tarot stanowi zbiór świętych ikon do kontemplacji. Karty Tarota Thota związane są bowiem z ontologią thelemy, kosmologią i jej świętymi prawami biologii (na głębszych poziomach Czwórka Dysków dotyczy nie tylko rozmnażania, ale również oddychania, odżywiania i wydalania – zob. Księga Thota, s. 243).

Szkoda, że tak złożony system symboliczny bywa redukowany do poziomu łatwo konsumowanej i płytkiej fantazji ezoterycznej.

Pojawia się oczywiście pytanie, czym Visconti mógł zainspirować się do stworzenia swojego ćwiczenia. W systemie Złotego Brzasku znaczenia dywinacyjne kart opisano w dokumencie znanym jako Księga T. Crowley opublikował obszerne fragmenty tego materiału w ósmym numerze „The Equinox” w 1912 roku. Niemniej należy podkreślić, że jego zrozumienie tarota, którego kulminacją jest wydana ponad trzydzieści lat później Księga Thota, uległo całkowitej przemianie.

To właśnie w Księdze T karta odpowiadająca Czwórce Dysków funkcjonuje pod starą nazwą Czwórka Pentakli i nosi tytuł „Pana ziemskiej mocy”. Tam też odnajdziemy znaczenie odnoszące się do „zapewnionego zysku materialnego”. Ów zysk wiąże się tu jednak bardziej z kwestią rangi społecznej i panowaniem – czwórka to Chesed, sefira przypisana do władczego Jowisza. Co ciekawe, tej samej karcie przypisano również cechy „osoby uprzedzonej i pożądliwej”.

Astrologiczne atrybuty karty rzeczywiście sugerują wymiar materialny. Chodzi tu jednak raczej o proces konsolidacji, utrzymywania i akumulacji zasobów w duchu saturnicznego Koziorożca – poprzez cierpliwość, dyscyplinę, wytrwałą pracę oraz strategiczne zarządzanie energią i czasem. Symbolika ta ma charakter strukturalny i organizujący, a nie fantazyjno-kompensacyjny.

Osobiście odnoszę wrażenie, że narracji proponowanej przez Viscontiego znacznie bliżej jest do symboliki Dziesiątki Pentakli ze Złotego Brzasku – „Pana bogactwa” – niż do wielowarstwowej metafizyki Tarota Thota. Z drugiej jednak strony astrologiczne przypisanie tej karcie Merkurego w Pannie wskazuje na umysł analityczny, zdyscyplinowany i skrupulatny, podczas gdy scenariusz proponowanej wizualizacji nie zakłada właściwie żadnej pracy intelektualnej ani refleksji symbolicznej.

Interpretowanie Czwórki Dysków z Tarota Thota wyłącznie przez pryzmat znaczeń wróżebnych odziedziczonych po tradycji Złotego Brzasku przypomina próbę odczytywania karty Eon przy pomocy symboliki tarota marsylskiego. W obu przypadkach dochodzi do nałożenia na siebie odmiennych porządków symbolicznych oraz systemów znaczeń. W rezultacie mamy interpretacyjny chaos oraz coś, co w tradycji magicznej nazywa się „pomieszaniem planów”.

Księgę Thota Aleistera Crowleya można nabyć tutaj.